Większość traci przez głowę.
Dlatego najpierw zasady, potem gra.
Kupujesz, bo rośnie.
Zielone świece, wszyscy krzyczą, że to ostatni moment. Wchodzisz na samym szczycie - bez stopa i bez planu.
Sprzedajesz, bo spada.
Tydzień później jesteś mocno pod kreską. Ręce się trzęsą, zamykasz na dołku. A potem rynek odbija - już bez Ciebie.
Wchodzisz tam, gdzie zaplanowałeś.
Wejście, stop i cele znasz, zanim klikniesz. Ryzykujesz 1% kapitału na pozycję. Reszta to cierpliwość - i tego uczymy.